RSS
sobota, 28 marca 2009
Przeprowadzka

Kochani!

Przeprowadziłam sie na bogspot - zapraszam:

http://pokojzkominkiem.blogspot.com

 

15:31, przy_kominku
Link Komentarze (4) »
wtorek, 24 marca 2009
Przygotowania do kiermaszu

Zostało mi 10 dni do kiermaszu wielkanocnego. Sobotę spędziłam na lepieniu. Istna fabryka:)

wielkanoc

Wieczory po pracy spędzam na malowaniu i kombinowaniu, co tu jeszcze.

Ulepiłam kilka baranków na wzór. 

wielkanoc

 Popełniłam też "skrzyneczkę" ze starej wełnianej spódnicy

skrzyneczka

I mam zamiar skończyć anioła z papieru mache, który cierpliwie stoi  i schnie na kuchennym parapecie

anioł

Mam nadzieję, że w następnym wpisie znajdą się skończone dziełka.

Dużo słoneczka Wam życzę!

21:03, przy_kominku
Link Komentarze (7) »
piątek, 13 marca 2009
Wielkanocnie
Udało mi się wreszcie w międzyczasie pomalować moje obrazeczki z barankami i kurczakami z masy solnej. Potem znowu w międzyczasie ponawlekać sznureczki. A dziś wreszcie porobiłam zdjęcia i wkleiłam do mojej Szuflady Duszy.
 
wielkanoc
baranki
 
Na nawleczenie sznureczków, sesję zdjęciową i wklejenie do galerii czeka jeszcze stadko baranków i zgraja kurczaczków. Może w weekend mi się to uda. Narazie jednak mam niezły rozgardiasz w domu, bo wymieniłam dziś szafę i próbuję sie pożegnać z częścią rzeczy zalegających. Przerzucam, rozpamiętuję, zastanawiam się, czy jeszcze to kiedyś założę, a jeśli nie, to na co da się przerobić:)
Sporo czasu to zajmuje! Ale warto.
Posiedziałam sobie chwilkę, a teraz wracam do pracy.
Miłego weekendu!
20:21, przy_kominku
Link Komentarze (4) »
sobota, 07 marca 2009
A wszystko...

...odłogiem ostatnio leży. No, może nie do końca wszystko, ale czasu brak i energia jakaś zimowa. Przydałoby mi się zakopanie na krańcu świata bez remontujących sąsiadów, bez kota głodnego o szóstej rano, bez zasięgu, bez budzików. Ciepłe łóżeczko, książka, wokół las na spacery.

Tydzień poproszę:)

Poniżej anioł z samochodzikiem na zamówienie

anioł

I to by było na tyle. 

Wielkanocne pomysły tylko w części poza pomysł wyszły

wielkanoc

Koty nadal bez oczu. Anioł nawet bez głowy...

koty

Za to na talerzu wiosna...

wiosna

...choć za oknem zima!

zima

 Zdjęcie zrobione przed chwilą-ależ byłam zaskoczona, gdy wyjrzałam za okno.

A niech się wypada!

22:33, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
czwartek, 26 lutego 2009
Nitką, igłą, paluszkami

Za oknem plucha. Taka zimowo-chyba wiosenna. Dwa zmysły sobie przeczące: oczy widzą padający śnieg, uszy słyszą kapiący deszcz. Co to za pora roku? Aż kusi mnie na ogłoszenie konkursu na nazwę. Potem poszerzylibyśmy słownik języka polskiego o nowe słowo.

Ostatnio mam deficyt czasu i wiekszość moich pomysłów mieszka narazie w głowie. Gdy troszkę się pouwalniam, zacznę szaleć-już pewnie wielkanocnie.

Wklejam zaległe zdjęcia zamówień specjalnych:

złoty anioł

anioł

różowy z kotkiem

anioł

i aniołek farmaceuta dla przemiłej Marzenki

anioł

To tyle paluszki ostatnio ulepiły.

Za to zabawiłam się w szycie. Zamarzył mi się ocieplacz na imbryczek. Uszyłam do kompletu łapkę do garnków.

ocieplacz

A tu z motywem wielkanocnym

ocieplacz

Ocieplacze były kiedyś haftowaną spódnicą:) Z resztek powoli powstają serduszka-zawieszki

serca

Miłego dnia!

09:41, przy_kominku
Link Komentarze (5) »
środa, 18 lutego 2009
Ciąg dalszy Walentynek

Znowu serca:) To jeszcze echo Walentynek, ale przecież miłość, przyjaźń, uczucia nie wyrywają kartek z kalendarza, więc mimo wszystko ponadczasowo.

serduszko
serca
anioł
serce

Zima powróciła. Słychać marudzenie, ale ja się cieszę. Jak dziecko biegnę co rano do okna, by popatrzeć na ten biały bezmiar. Czy Was to też uspokaja? Nie marudźmy, cieszmy się życiem!

09:58, przy_kominku
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 lutego 2009
Nadal walentynkowo

Wpadłam w wir Walentynek. Uwielbiam to święto! Uwielbiam serduszka:) Ten motyw zawsze wywołuje mój uśmiech i ciepełko.

Siedzę cały tydzień w domu wygrzewając grypę i dzięki temu udaje mi się sprostać zamówieniom i mogę sobie polepić i pomalować na spokojnie.

Ela od lat urządza lutowe spotkania z przyjaciółmi w swoim domu, jeszcze zanim Walentynki zadomowiły się w naszym kraju. Każdy gość wychodzi od niej z upominkiem. Śmiało można powiedzieć, że jest wizjonerką:) W tym roku wszyscy dostaną serduszka z imionami

serduszka

Tutaj zapakowane:

serduszka

 A oto kolejne moje walentynki-tym razem powędrowały do galerii Decobazaar

walentynki

Zachciało mi się smaku z dzieciństwa, upiekłam więc kartoflaki. Zapachniało domem Babci:)

kartoflaki

Zabieram się za lepienie! 

14:35, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 02 lutego 2009
Zamówienia specjalne
Wernisaż za mną. I tu podziękowania dla Joasi-najwspanialszej opiekunki domu kultury-za organizację na ostatni guzik, dla Joasi-mojego mecenasa, dla Joasi, która sama jest aniołem:)
Dziękuję Asiu!
Zdjęć nie zamieszczę, bo mój Syn-fotograf nie spisał się najlepiej robiąc raptem dwa zdjęcia, z czego jedno od razu wyjądowało w koszu. Stwiedził, że 50% sukcesu w działalności artystycznej to dużo, ale ta druga połowa sukcesu wylądowała w domowym archiwum i niech tam zostanie.
Dziś kilka zdjęć zamówień specjalnych.
Na poczatek anioł witający gości
anioł
Anioł w samolocie dla pilota
anioł
Anioł myśliwy
anioł
Oraz niespodzianka dla babci w dniu jej święta
anioł
Bal gimnazjalny też był niezwykły. Uświadomił mi szaleńczy bieg czasu: niedawno kupowałam niebieskie śpioszki frote, a kilka dni temu biegałam po mieście za garniturem:)
22:15, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
piątek, 30 stycznia 2009
Odfajkowywanie

W moim rodzinnym domu był zwyczaj robienia list do odfajkowania. Lista zakupów, lista do zrobienia, lista potraw wigilijnych, światecznych i na przyjęcia urodzinowe. Robiła je moja Babcia, moja Mama, Siostry cioteczne, teraz ich Córki. W moim obecnym domu też nie brakuje list i nawet jeśli coś nie zostanie odfajkowane na czas, bo różnie to bywa, to dzięki nim czuję się bardziej uporządkowana. Nie mój dom, ale ja. Bo ja jestem specjalistką od rozmyślań i nietrudno mi się pogubić:)

Moja aktualna lista, tym razem walentynkowo-wernisażowo-balowa, powoli wzbogaca się o kolejne fajeczki. Odfajkowana-pomalowana i zaniesiona-bordowa część aniołów na wernisaż

aniołki

aniołek

brązowo-biało-naturalna również

aniołki

aniołki

Kolejne zakochane koty poleciały (pobiegły) do Stylologii

koty

I upiekłam pikantne serowe ciasteczka na dzisiejszy wernisaż. Piekłam je pierwszy raz i zakochałam się w ich smaku. Pod zdjęciem przepis, więc jeśli czujecie brak miłości, gorąco polecam:)

ciastka

Pikantne ciasteczka serowe

  • pół łyżeczki soli
  • łyżeczka curry
  • pół łyżeczki ostrej papryki
  • łyżeczka musztardy
  • 4 łyżki masła
  • 2 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 15 dkg żółtego sera
  • niepełna szklanka mleka
  • około 2 szklanki mąki-tyle, by ciasto dało się zagnieść.

Ser ścieramy na małych oczkach, mieszamy wszystkie składniki, zagniatamy ciasto, rozwałkowyjemy na około 3-4 mm i wycinamy paluszki centymetrowej szerokości. Ciasteczka pieką się około 15 minut i trzeba uważać, by nie za mocno się zarumieniły, bo mogą być gorzkie. A potem już tylko pozostanie wykrzesanie szczypty zdrowego rozsądku, by nie zniknęły w oka mgnieniu... Smacznego!

W zakładce po lewej stronie "Tutaj piszę" pojawił się nowy link "anioł walentynkowy"-znajdziecie tam mój kurs obrazkowy na aniołka z serduszkiem.

Biegnę do kuchni, bo na liście pozostały jeszcze pierniczki na wernisaż i sernik na jutrzejszy bal gimnazjalny Syna.

Miłego dnia:)

12:02, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
czwartek, 22 stycznia 2009
Walentynkowe conieco

Choroba nie przechodzi, ale zdecydowanie ewoluuje. Może te jeszcze kilka dni wygrzewania do końca tygodnia spełnią swoją rolę. Szczerze mówiąc powinnam teraz siedzieć w biurze i potwierdzać obecność gości na konferencji, ale obawiam się, że mój dzisiejszy głos posłanki Joanny Senyszyn powodowałby rzucanie słuchawką. Czeka mnie więc telefoniczny poniedziałek.

Wczorajszy wieczór i kawałek nocy zaowocował kolejną porcją pomalowanych walentynkowych aniołów.

aniołki

Skończyłam też lalki dla Przyjaciółki

szmacianki

Prototypem tej po lewej stronie była lalka z dziewczynką w kieszonce (poniżej). Pomysł powstał na hasło "prezent dla Kobiety Wkrótce Rodzącej", a potem okazało się, że nowy Człowiek jest płci męskiej:) Trzeba to było naprawić.

lalka

A na koniec zdjęcie mojego Pędzelka

Pędzel

...następnym razem zrobię zdjęcie w innych okolicznościach, bo można by pomyśleć, że on cały czas śpi. To nieprawda. Nieprawdą jest również to, że Pędzel jest wypchany:) 

Miłego dnia Kochani! 

14:02, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
środa, 14 stycznia 2009
Zielono mi:)

Organizm odmówił posłuszeństwa. Od czwartku moje życie polega na przysypianiu. Syn stwierdził, że to grypa z pierwszych stron gazet, ale ja jakoś dumy nie czuję. Nic to!-idzie ku dobremu.

Za 10 dni mam wernisaż aniołów. Większość czeka na pomalowanie, ale część jeszcze nie ulepiona. Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki, a mi się na chorobę zebrało!

Na zwolnionych obrotach i z doskoku udało mi się pomalować część aniołków. Postawiłam na system i tym razem w ruch poszła zielona farba.

aniołek

aniołki

aniołek

aniołek

aniołki

A to początek kolekcji bordowej

anioły

15:33, przy_kominku
Link Komentarze (4) »
sobota, 10 stycznia 2009
Prezenty bożonarodzeniowe
Już po Świętach. Nawet całkiem sporo:) Wszystkie prezenty trafiły do właścicieli, więc nie zniszczę tajemnicy zamieszczając tu ich zdjęcia.
Najpierw to, co wyszło spod igły, czyli:
duuuża lalka dla Mamy
lalka
dwie małe laleczki dla dwóch małych Laleczek:)
lalki
i polarowa zachęta dla Mikołaja dla kogoś, o kim nie powinien zapomnieć.
skarpeta
Skusiłam się też na decoupage.
Nie jest to mistrzostwo świata - jeszcze wiele muszę się nauczyć, ale zabawa przednia.
Oto deseczki na notatki dla dwóch Miłych Pań
decoupage
decoupage
oraz listownik dla Miłego Pana, który czasem daje się pokonać mieszkańcom biurka.
listownik
14:50, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
środa, 03 grudnia 2008
Świąteczne szaleństwo

Przygotowania do Świąt w toku. Mój dom zmienił się w małą fabryczkę i szczerze mówiąc już straciłam rachubę, ile zrobiłam aniołków, ozdób choinkowych z masy, pierniczków. Może podczas Świąt skuszę się, by zajrzeć do moich notatek i zrobię podsumowanie.

Tak wygląda teraz mój pokój - ta uporządkowana część, bo reszty nie pokażę:)

Święta

Wiklinowa poczekalnia przed malowaniem

aniołki

...i chlebek upieczony w międzyczasie

chlebek

 

15:14, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 17 listopada 2008
Przygotowanie do Świąt

Przez ostatni tydzień odbywała się produkcja ozdóbek choinkowych i aniołów na Święto Bigosu, na którym się wystwiałam.

Słone pierniczki

pierniczki

Małe aniołki na choinkę

 aniołki

Świąteczne motywy na choinkę

 na choinkę

 na choinkę

I nie miał mi kto pomóc:)

 pomocnik

11:22, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
wtorek, 04 listopada 2008
Weselne aniołki

Dziś tylko aniołki weselne:)

weselne

weselne

19:40, przy_kominku
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 października 2008
Rozszyłam się

Powstała zawieszka na drzwi. Serce wycięłam ze zdobycznej męskiej koszuli, tym samym pozbawiając jakiegoś mężczyznę narażenia na śmieszność.

Nie pytajcie, kim jest stworzonko na sercu, bo nie wiem.

zawieszka

Uszyłam rónież kolejne kociaki-tym razem doszły błękitne.

 koty

I powołałam do życia Margolcię. Oto ona:

Margolcia

I nie ustaję:)

13:11, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 października 2008
Co tym razem?

... tym razem anioły weselne. Ulepiłam je jakiś czas temu przy okazji zamówienia i czekały cierpliwie na wykończenie - jakkolwiek to brzmi:)

para młodych

para młodych

Tym razem również koty. Nieco inne od poprzednich.

koty

I anioł - zawieszka na drzwi, na którego kurs znajdzie się lada dzień w cafeart.pl.

anioł-zawieszka

16:01, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
niedziela, 19 października 2008
Szyję sobie:)

Nie spodziewałam się, że szycie mnie wciągnie. Do tego ręczne.

Ale cieszę się, że przez te moje poszukiwania odkryłam jeszcze jedną pasję.

Powstały potworzaki

potworzaki

I kotek, który od razu zyskał przyjaciela:)

koty

Wkleję również zdjęcie torebki, która powstała trochę wcześniej dla kochanej Izuni

torebka

A to kolejne anielskie stadko

anioły

11:19, przy_kominku
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 października 2008
Koniec weekendu

Weekendy mają to do siebie, że mijają w oka mgnieniu.

Jednak udało mi się troszkę popełnić:) 

  Kociaki-tym razem wyszły spod igły

koty

Pluszowe nie wiem co, ale idealne do kochania

I anioł, który niebawem ukaże się w CafeArt 

anioł

Miłego tygodnia! 

21:42, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
piątek, 26 września 2008
Znów anioły i koty...
Dziś przypomniałam sobie, jak wygląda słońce. Dwa tygodnie deszczu, dwa tygodnie wstawania i patrzenia z nadzieją na okno. A dziś niespodzianka:)
 
Moje ostatnie twory:
 Anioły weselne na zamówienie
młoda para
i kotek w ramce do kursu w CafeArt
 kotek
A to już mój kotek
Pędzel
i moja róża na balkonie jeszcze wczoraj
 deszcz
Więcej słońca poproszę!
21:32, przy_kominku
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 września 2008
Anioły i koty

Zaniedbałam to miejsce znów. Ale postaram się nadrobić.

Na początek mój anioł udający mosiądz:)

anioł mosiądz

Dwa dni temu dwanaście moich aniołów poleciało do galerii w Irlandii. Jestem ciekawa, jak przyjmą się na Zielonej Wyspie. Czy ktoś ich tam pokocha?

Oto kilka z nich:

anioł

anioł

anioł

anioł

anioł

A na koniec kotek...  

kot

...i taki anioł mi się ukazał:)  

anioł

 


11:04, przy_kominku
Link Komentarze (3) »
czwartek, 24 lipca 2008
Zaanielona, rozanielona...

Dzień zaczęłam od spacerku do marketu ogrodniczego. Kupiłam cztery winorośle na balkon.

Wczoraj wieczorem podjęłam postanowienie: czas odgrodzić się od sąsiadki dwie klatki dalej. Nie mogę już na nią patrzeć, więc chociaż wizualnie. Pewnie i kiedyś bywali tacy sąsiedzi, ale choć żyję już troszkę latek, nigdy od nikogo nie chciałam się odgradzać.

Gdyby trafił tu jakiś zabłąkany naukowiec, mam pomysł na coś nowatorskiego: dźwiękoszczelne rośliny. Opatrzność obdarzyła moją sąsiadkę donośnym głosem nie biorąc pod uwagę tego, co ona ma do powiedzenia. Teraz widocznie nie da się już tego naprawić. A do powiedzenia ma dużo i nierzadko nieprzyzwoicie. Kłótnie z mężem, czyli tak zwane „rzucanie mięsem”, odbywają się przez długość mieszkania. Ona siedzi na balkonie i drze się do wnętrza domu, on z tego wnętrza odpowiada. Kłótnie trwają od kilku lat, ale choć słyszę każde słowo, pojęcia nie mam, o co była choćby jedna kłótnia.

A wczoraj przeszła samą siebie. Pomiędzy naszymi balkonami mieszka młoda dziewczyna z rocznym dzieckiem. Pogoda była piękna, więc wyszła z dzieckiem na balkon. Dziecko miało na sobie tylko pampersa. Młoda mama usłyszała:

-Od pieluchy czas odzwyczajać.

-Tak, wiem – odpowiedziała. – Próbuję powoli.

-Nie ma powoli – odrzekła tamta. – Ja to swoje wnuki szybko odzwyczaiłam. Pozwalałam, by lały w pampersa do woli, a potem im te pieluchy na głowy zakładałam. Podziałało.

Cóż... Superniania nie potrzebna, prawda?

I to by było na tyle.

Jutro kupię nawóz do winorośli – niech rośnie!

A poza tym zaanieliłam się. Pewnie oszalałam, ale zobowiązałam się wstawiać anioły do sześciu galerii. Narazie daję radę:)

A teraz anioły, anioły, anioły:

anioł

aniołek

aniołek

anioł

...i lniany kotek

kot

A rozanielona, bo za tydzień wyjeżdżam do Anglii i zobaczę wreszcie Brata i Bratanka:)

19:29, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
niedziela, 11 maja 2008
Zatracenie

Zatraciłam się.

W wiośnie, w pracy, w obowiązkach domowo - macierzyńskich, w tworzeniu wielorakim. Pędzę i zwalniam. Taki misz - masz życiowy. Ale zdumiewająco dobry.

Na początek szczęśliwa rodzinka na zamówienie kogoś wyjątkowego.

 

rodzinka

Pamiętnik dla młodej damy.

 

pamiętnik

I efekt zabawy perłami.

kolczyki

20:31, przy_kominku
Link Komentarze (2) »
niedziela, 20 kwietnia 2008
Wiosna

Wiosna z impetem wbiegła. Deszczowo, ale widocznie taki sobie styl na ten rok wybrała. Nie zawodzi zielenią, pączkami, zapachem kwiatów mirabelek, dla którego co rano otwieram balkon i który niebawem przemieni się w zapach bzów.

Wiosna czas zmian. Nowe kolory ubrań, nowe fryzury, nowe uśmiechy, czasem nowe życie. Czas ślubów i komunii. Czas nadziei.

Prezent ślubny

młoda para

Prezent komunijny

komunia

A to moja najbliższa przyszłość

czekające anioły

Życzę Wam nowych kolorów, nowych uśmiechów i zmian tylko na dobre:)

11:57, przy_kominku
Link Komentarze (1) »
czwartek, 27 marca 2008
Króciutko poświątecznie

Święta słodko leniwe. Troszkę przejedzone, ale taki ich urok:)

Po świętach o lenistwie zapominam, więc tylko zdjęć kilka przedświątecznych szaleństw.

Na początek rodzinka strażaka.

rodzina strażaka

Prezent ślubny na zamówienie wspaniałej Kobiety.

młoda para

I diabełek w prezencie urodzinowym dla kogoś, kto czekał i czekał, aż w końcu się doczekał:)

diabełek

15:00, przy_kominku
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2